– Nocuje w boksach magazynowych przecznicę stąd. – Podkablował mnie. Oczy Juliana rzucały mi wyzwanie, bym spróbowała się z tego wyłgać. Wiedziałam, że lepiej nawet nie próbować. Skąd on jednak to wiedział? Nikt o tym nie wiedział, nawet zarządca, jako że był to weekend, a ja nawet nie miałam okazji mu powiedzieć, że muszę tam przechowywać samochód. Poczułam się zdezorientowana, moje dłonie zrobił






