***Punkt widzenia Evelyn***
Nie potrafiłam tego pojąć, nic nie miało dla mnie sensu. Po prostu nie mieściło mi się w głowie, że spotkało ją coś tak tragicznego. Jak to w ogóle było możliwe? W najśmielszych snach nie wyobrażałam sobie, że Amara mogłaby po prostu zniknąć. To nie wydawało się prawdziwe – przypominało koszmar, z którego jeszcze się nie przebudziłam.
Gdy wróciliśmy do domu, nigdzie nie






