Moje ciało rozluźniło się w jego objęciach; słyszałam Juliana dotrzymującego nam kroku. Słyszałam odgłos jego łap uderzających o ziemię. O dziwo, biegł w takim tempie, że Julian nadążał. Wiedziałam, że Sebastian jest o wiele szybszy od Juliana, ale tym razem ten drugi potrafił utrzymać tempo. Miałam wrażenie, że biegł całymi godzinami, kiedy nagle zatrzymaliśmy się na końcu podjazdu. Podniosłam gł






