**Perspektywa Evelyn**
Moje serce uderzało w piersi jak szalone, zanim usłyszałam głośny warkot, który sprawił, że aż podskoczyłam; potem usłyszałam głos kobiety.
– Czy zechcesz wyjaśnić, dlaczego mój syn właśnie niszczy miasto na północ stąd, Ryland? – Głos kobiety brzmiał młodo, ale płynący z niego autorytet sprawił, że poczułam się onieśmielona. Z tą kobietą nie można było sobie pogrywać.
– Eve






