**Punkt widzenia Evelyn**
– Słuchajcie, nie chciałem tego, okej? Czy możemy się nie kłócić? Proszę, dopiero wróciliśmy do domu – mówi Thaddeus, wprawiając mnie w osłupienie. Czy on naprawdę myśli, że zrobił coś złego? Orion odchrząkuje. Thaddeus spogląda na niego z dołu i widziałam, że czeka na jego gniew.
Orion drapie się po karku, wyglądając niezręcznie i tak, jakby przeproszenie go sprawiało mu






