"Rozumiem. Myślę, że znam wprost idealne miejsce…" powiedział Hayden.
Sposób, w jaki rozjaśniła się jego twarz, dał mi do zrozumienia, że właśnie wpadł mu do głowy pewien pomysł. Miałam się zaraz dowiedzieć, czy był on dobry, czy też nie. Po dłuższej jeździe jego samochodem, dotarliśmy do celu, który Hayden miał na myśli.
To miejsce wyglądało jak zoo, ale nie do końca…
"Co to za miejsce?" zapyta






