Hayden nadal bacznie obserwował mnie z drugiego końca stołu. Czułam, jak jego jasnoniebieskie spojrzenie wypala we mnie dziurę. Z pełnym rezygnacji westchnieniem zaczęłam nakładać na talerz przypadkową mieszankę potraw z półmisków. W ogóle nie interesowało mnie, co podano. Chciałam tylko wepchnąć sobie do ust i przełknąć wystarczająco dużo jedzenia, by Hayden był usatysfakcjonowany. A potem wyciąg






