– Dlaczego się wymknąłeś? Powinieneś wrócić do szpitala. Możemy poprosić któregoś z twoich ludzi, żeby cię tam odwiózł, prawda? – zasugerowałam pośpiesznie.
– Uspokój się, Malisso. Przyprawiasz mnie o ból głowy gorszy niż jakikolwiek uraz na moim ciele – rzekł Hayden, ściągając z dezaprobatą brwi.
– Powinieneś wrócić do szpitala – powiedziałam stanowczo.
– Nigdzie nie wracam. Sam tu przyjechałem,






