Powoli wyciągnęłam rękę i delikatnie przeczesałam palcami jego blond włosy, podczas gdy Hayden wciąż odpoczywał z zamkniętymi oczami. Sposób, w jaki kąciki jego ust nieznacznie uniosły się do góry, sprawił, że poczułam, iż podobało mu się, gdy to robiłam.
– Byłabyś szczęśliwsza, gdybyś mogła więcej malować? – odezwał się cicho Hayden, nie otwierając oczu.
– Chyba tak. Prawdopodobnie – odpowiedzi






