– Hayden? – zawołałam pytająco.
Drzwi się otworzyły, ale nikt nie wszedł. Kto przed chwilą otworzył drzwi?
Zazwyczaj nikt nie otwierał moich drzwi bez pukania, z wyjątkiem Haydena. Wpatrywałam się z ciekawością w drzwi, jakbym czekała, aż coś się wydarzy. Przez krótką chwilę panowała cisza i nic się nie działo, a ja biłam się z myślami, czy powinnam wstać i to sprawdzić. Miałam nadzieję, że nikt






