Po raz pierwszy od dłuższego czasu obudziłam się optymistycznie nastawiona do nowego dnia. Nareszcie miałam na co czekać. Po codziennych rozczarowaniach, wywołanych faktem, że Hayden nie pojawiał się, by mnie odwiedzić, wreszcie mogłam wyczekiwać spełnienia obietnicy Harveya, który miał pokazać mi zdjęcia brata z dzieciństwa. Ostatniej nocy zasnęłam z myślami o tym w głowie, co pomogło mi zaznać s






