Pozostawało dla mnie zagadką, jak te dwa słodkie, małe aniołki wyrosły na mężczyzn, którymi byli dzisiaj. Zdjęcia tych dwóch chłopców z szefem znajdowały się w wielu miejscach, takich jak jego gabinet, samochód czy prywatny odrzutowiec. Przeglądałam zdjęcia razem z Harveyem, a on opisywał niektóre z nich, przywołując dawne wspomnienia z lat swojej młodości.
– To Hayden, kiedy był w szkole podstaw






