Hayden wyczuł dyskomfort Malissy, jeszcze zanim zobaczył, jak blada była jej twarz. W duchu przeklął Ethana za to, co ten celowo powiedział, by wywołać u Malissy tak bolesną reakcję.
Dyskusja o dziedzicu Torexu była nie na miejscu, chociaż jego odpowiedź była prawdziwa i rzeczowa. A potem te wszystkie bzdurne pytania o Jacka i o to, czego chciał ten zmarły. Niezależnie od tego, jak bardzo lubił J






