– Proszę spojrzeć w to lustro, a potem w tamto z tyłu, żeby zobaczyć suknię i z przodu, i z tyłu. Wygląda pani w niej niesamowicie, naprawdę. Sugeruję, żeby w tym dniu upięła pani włosy – doradziła menedżerka.
Spojrzałam w lustro i musiałam przyznać, że suknia sprawiała, iż wyglądałam tak oszałamiająco, że nie mogłam uwierzyć, że to ja. Czułam się, jakbym patrzyła na kogoś innego, i przez to czuła






