Nie możemy tak po prostu zostawić tutaj Haydena. Jak mam niby tak sobie wyjść, skoro on ciągle tkwi na środku sali w otoczeniu wszystkich wrogów?
– Musimy pomóc Haydenowi! – krzyknęłam, a mój głos zabrzmiał jak brzydkie skrzeczenie.
Jeden z ludzi Haydena wyciągnął ręce w moją stronę, żeby zabrać mnie od wysokiego mężczyzny; jednak gdy nadeszła ta chwila, wysoki mężczyzna nie chciał mnie puścić.
Co






