– Hayden i Malissa są na zewnątrz. Ekipa Luki właśnie wchodzi, Szefie!
Usłyszałam, jak jakiś mężczyzna głośno krzyczy. Musiał składać Szefowi raport o sytuacji. Rozejrzałam się zdezorientowana, widząc mnóstwo ludzi, którzy stali w gotowości, czekając na nas na zewnątrz. Nagle ramię Haydena na moich barkach wydało mi się znacznie cięższe. Odwróciłam się do niego i właśnie wtedy dotarło do mnie, że






