– Tak, wydaje się, że nic jej nie jest. Przejdziemy teraz do wymiany – stwierdził chłodno Hayden, powoli machając ręką, by dać znak swoim ludziom, aby podeszli z pieniędzmi.
Co teraz?
– Możesz stać? – zapytał cicho.
Nie wydawało mi się, że potrafię, więc bezradnie pokręciłam głową. Prawda była taka, że nawet gdybym zdołała ustać na nogach, nie mogłam chodzić, co czyniło mnie ogromnym ciężarem. Moj






