– Najpierw pieniądze – sprzeciwił się przywódca.
– W porządku. Ale musisz ją rozwiązać, a ja najpierw sprawdzę, czy jest nietknięta – negocjował Hayden.
– Dobrze. Ale tylko ty, i możesz rozwiązać ją sam. Nikt z was niech się nie rusza… – zgodził się przywódca, ale z dużą ostrożnością.
Jakby już wiedział, czego od niego oczekują, Hayden powoli uniósł ręce nad głowę. Przywódca skinął głową, a dwóch






