– Malisso, przestań płakać... – rozkazał stanowczo Hayden.
Straciłam już rachubę, ile razy Hayden kazał mi przestać płakać od początku tej niefortunnej afery. Kiedy tak o tym myślę, rzeczywiście powiedział mi kiedyś, że nie jest wielkim fanem moich łez. Nienawidził, gdy płakałam, co sprawiało, że jeszcze bardziej nienawidziłam siebie za to, że to robię.
– Przepraszam... – jęknęłam, próbując powstr






