Z perspektywy Theo
Gdy tylko znaleźliśmy się przed domem moich rodziców, drzwi otworzyły się z hukiem i wybiegł z nich Damien.
Gdy tylko mnie zobaczył, łzy zaczęły płynąć mu po twarzy, a on zatrzymał się gwałtownie tuż przed nami.
Obserwowałem, jak unosi drżącą dłoń do mojej spuchniętej, zakrwawionej twarzy.
Wyciągnąłem do niego ramiona, a Xavier mnie puścił, gdy Damien porwał mnie w ramiona. Oplo






