Perspektywa Maddoxa
Czuję łapy Apolla dudniące o ziemię, czuję nagą glebę pod łapami, gdy biegniemy przez las, pędząc między drzewami i przeskakując zwalone pnie, podczas gdy wiatr przeczesuje nasze futro.
Czuję szarpnięcie za futro, przeskakując wielkie, obalone drzewo, a chwilę później daje się słyszeć jej piękny śmiech. Jej wspaniały śmiech wypełniający moje uszy.
"O Bogini, to niesamowite!"
mó






