Punkt widzenia Reida
Byłem tak zaskoczony, widząc, jak wściekły był wujek Noah. Dosłownie kipiał ze złości. Jako pierwszy obszedł teren, na którym znaleźliśmy Juliana, próbując złapać trop. Wokół drzewa unosiło się kilka zapachów, więc nie był w stanie wskazać tego jednego, konkretnego.
Tamtej nocy przesłuchał wszystkich obecnych na miejscu.
Moi zwiadowcy szukali sprawcy przez cały wieczór. Ja






