Punkt widzenia Reida
Kiedy Julian w końcu się uspokoił, nakarmiłem go kolacją, a potem usiadłem z nim w łóżku.
Najpierw spróbowałem przywołać Cassiusa. Ująłem jego twarz w dłonie, patrząc mu w oczy i wołając Cassiusa.
Nic..... Po 10 minutach i ponownym płaczu Juliana, trzymałem go, aż znów się uspokoił.
"Skarbie, chcę spróbować wyciągnąć Sida na wierzch." Powiedziałem, odsuwając jego twarz od moje






