Punkt widzenia Reida
"Reid!... Reid, to boli!
Proszę, przestań... nie!
Reid ratuj!"
"Julian skarbie obudź się! Jestem tutaj skarbie, jestem tutaj! JULIAN!"
Kurwa, szepnąłem. Tym razem się nie budzi. Poci się, płacze i krzyczy, wzywając mnie. Moje serce pęka, gdy czuję łzy na własnej twarzy. Próbuję go dobudzić już od kilku minut.
"JULIAN!" krzyknąłem tak głośno, jak potrafiłem, jednocześnie nim po






