Punkt widzenia Reida
Czuję, jak łapy Tytusa uderzają z hukiem o ziemię, gdy biegniemy przez las, klucząc między drzewami. Warczę na drugiego wilka, który szczypie mnie w ogon.
Ostro skręcam i czuję, jak on ciągnie moje futro mocniej, niemal jakby miał je wyrwać, gdy zmienia pozycję swojego ciała.
Czuję, jak ten dupek znów łapie mnie za ogon, przez co wpadam w poślizg, by się zatrzymać, co sprawia,






