Przez chwilę obaj siedzimy w milczeniu. Gwar rozmów wokół nas toczy się dalej, a Julian nalewa sobie kolejny kieliszek. Obserwuje mnie przez moment, po czym przekrzywia głowę.
– Zastanawiałem się. Um, to całkowicie poza sprawami zawodowymi. Czy byłeś może z inną kobietą po stracie żony? Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek widział cię w towarzystwie jakiejś.
Pocieram oczy. – Byłem na kilku ran






