Mama podchodzi i dotyka mojego ramienia z czułością w oczach. – Poproszę sekretarkę twojego ojca, żeby przesłała ci tę listę na maila. Będziesz miała czas na lunch w czwartek?
Kręcę głową i odchylam kark do tyłu. – Mamo, przejrzę tę listę i dam ci odpowiedź wieczorem. Jestem pewna, że jest idealna, więc powiedz Nancy, żeby zaczęła je wysyłać.
Prycha. – Nie kiwnę nawet palcem, dopóki się nie odezwi






