– Więc dlaczego wydajesz się taki zły? – szepczę, szukając odpowiedzi na jego twarzy. – Jesteś tu ze mną, ale mam wrażenie, że dzielą nas tysiące kilometrów. Czuję się, jakbym zrobiła coś złego, albo może nie powinnam tu była przychodzić bez twojego pozwolenia, a na domiar złego, zachorowałam.
Hayes przeciera twarz dłonią i głęboko wypuszcza powietrze. Jego ramiona opadają, jakby ciężar, który nió






