Sloane
Budzę się, gwałtownie łapiąc powietrze. Moje serce bije jak oszalałe, gdy zrywam się w łóżku, ale zanim zdążę w pełni usiąść, czuję dłoń – ciepłą, stanowczą, która delikatnie popycha mnie z powrotem w dół. Na moment zamieram, całkowicie zdezorientowana.
Gdzie ja jestem?
– Połóż się – mówi cicho Hayes. – Po prostu się zrelaksuj. Słucham bez wahania, opadając z powrotem na łóżko. Moje ciało w






