– Dzięki, Tesso.
Kobieta promienieje. – Nie ma za co.
Zamawiam smoothie i pizzę serową. Kiedy kelnerka odchodzi, by przynieść moją tacę, sprawdzam telefon. Chlo napisała, żeby dowiedzieć się, jak mija mi dzień. Zastanawiam się, czy powiedzieć jej o spotkaniu na parkingu, ale szybko zmieniam zdanie. Zdaje się, że nie rozumie tego, co czuję do nieznajomego. Może to dlatego, że nikt nigdy wcześniej n






