Rozdział 97.
Z perspektywy narratora.
Hazel i Axel byli małżeństwem już od trzech miesięcy i śmiało można było powiedzieć, że tworzyli idealną parę. Wszystko szło po ich myśli, a Hazel była traktowana jak prawdziwa królowa. Axel, mężczyzna, który zawsze ją uwielbiał, nigdy się nie zmienił – nawet po ślubie. Nadal ją rozpieszczał, zaspokajał jej potrzeby i dogadzał jej na każdy możliwy sposób.






