Rozdział 96.
Z perspektywy narratora.
Axel delikatnie smagnął biczem jej piersi, a ona zadrżała z rozkoszy.
– Och, Tatusiu! Kurwa!
Krzyknęła, a on wpatrywał się w czerwony ślad na jej piersi? Gorący, czerwony znak sprawił, że jego ciało zadrżało, znów dawał się pochłonąć swojej mrocznej stronie.
– Dojdziesz znowu bez pozwolenia Tatusia? – jego głos był głęboki i bardzo chrypliwy.
– Nie!






