Rozdział 98,
Z perspektywy narratora….
– Mamuśko… jak… jak długo tam stoisz? – zapytał, wiedząc, że słyszała całą jego rozmowę z jej ojcem.
Hazel zignorowała jego słowa i natychmiast się odwróciła. Axel zaklął i wyłączył gaz, ale zanim do niej dotarł, ona zdążyła już wejść do windy, więc musiał poczekać, aż winda znów będzie gotowa.
Axel pośpiesznie wcisnął numer i drzwi windy się otworzyły






