Rozdział 19.
Taksówka zaparkowała przed tętniącym życiem klubem, a Hazel po opłaceniu kursu weszła do środka. Kołysała biodrami w ten idealny, zuchwały sposób, który od razu przyciągnął uwagę kilku facetów siedzących w sekcji VIP.
„Trzy shoty tequili, proszę” — pomachała do barmana, który natychmiast przyjął zamówienie, gdy tylko usiadła.
Hazel ukryła twarz w dłoniach, bez przerwy wzdychając






