Rozdział 101.
Z perspektywy autora.
Axel wszedł do pięknego pokoju w penthousie i rzucił Hazel na łóżko.
– Niegrzeczna, seksowna dziewczyno. Nie wierzę, że pragniesz kutasa tatusia po tym, jak rano dostałaś jego solidną dawkę.
Hazel natychmiast podniosła się z łóżka.
– Jak mogłabym nie pragnąć tego twojego bestialskiego kutasa, tatusiu. Kiedy sprawiasz, że drżą mi nogi na sam twój widok. –






