Rozdział 100.
Sześć lat później
Hazel siedziała na ławce w ich apartamencie, obserwując biegające dzieci.
– Zaczekaj na mnie! Zaczekaj! – wołała Daniella, goniąc za Danielem, który trzymał w dłoni dwa cukierki.
Kierowca odstawił ich chwilę temu do apartamentu na rozkaz Axela, a dookoła, jak zwykle, stało kilku ochroniarzy.
Chociaż Axel całkowicie opuścił grę, wciąż był przyzwyczajony do star






