Z PERSPEKTYWY TRZECIEJ OSOBY
– Znowu to spojrzenie – mruknął Ryker. – Żądne krwi, obiecujące śmierć... – Jego oczy błyszczały złośliwością. – Ale ja chcę zobaczyć uwiąd porażki, który uwielbiam najbardziej. Chcę zobaczyć cię złamaną, Serafino.
Podniósł rękę i skrzyżował z nią wzrok, a na jego twarzy wykwitł paskudny uśmiech. – Wystarczająco długo pozwalałem ci się bawić, Serafino. – Przeniósł bezl






