SERAPHINA
– Nie zwalniać!! – głos instruktora Alf zagrzmiał na placu treningowym.
Słońce prażyło bezlitośnie, zamieniając pot w drugą skórę, gdy spływał mi z czoła. Ramiona drżały mi przy każdej pompce, ale nie przestawałam. Pobiłam już własny rekord, przekroczyłam swoje granice. Oczywiście, nie było tu miejsca na słabość. Wokół mnie inni dyszeli i stękali, ich ciała były równie napięte, ale nikt






