SERAPHINA
Czym był ten cień?
W jednej chwili częściowo się przemieniłam, mocno przyciskając plecy do wilgotnego, kruszącego się kamienia, którego chłód wsiąkał w moją skórę. Nie śmiałam wykonać żadnego lekkomyślnego ruchu, zwłaszcza gdy nieznane czaiło się tak blisko. Pełzające mrowienie niepokoju wspięło się po moim karku, a moje instynkty przemówiły starożytnym, bezgłośnym językiem: coś tu było






