RONAN
Jego twarz była stanowczo zbyt blisko. Tak blisko, że nasze oddechy się mieszały. Kiedy z ciemności dobiegł cichy dźwięk, jego głowa gwałtownie odwróciła się w tamtym kierunku.
Siedzieliśmy w kucki wśród gałęzi, ale gdy cała uwaga Setha skupiona była na ziemi, a on sam instynktownie, choć podświadomie, próbował się ode mnie odsunąć, mimo że nie miał na to ani cala miejsca, przyłapałem się na






