Siedziałam na krześle do przesłuchań i w rozpaczy wpatrywałam się w Ziona, który właśnie układał swoje notatki.
– To nie było tak – powiedziałam zachrypniętym głosem, czując, że zaraz stracę moją ostatnią i jedyną nadzieję.
Rozpaczliwie miałam nadzieję, że policja odkryje prawdę o Yasmin i oczyści moje imię, abym mogła... spoczywać w pokoju.
Jednak, sądząc po obecnej sytuacji, nie tylko prawda nig






