Prawdopodobnie wiedziałam już wszystko o tym, co wydarzyło się później. Niezwykłe talenty Stevena nagle rozkwitły. Jako nastolatek dostał się do klasy dla wybitnie uzdolnionych i z dnia na dzień zyskał sławę. Rodzina Lincolnów była wtedy wniebowzięta, witając go z powrotem w swoich progach.
Och, cóż za ironia losu! Jakże okrutna potrafi być ludzka natura?
„A co z Simmym?” – zapytał z niepokojem Ea






