Jednak pożar nie był moją winą. Westchnęłam i zapytałam cicho: – Steve, dlaczego nie pozwolisz Ewanowi jej stąd zabrać? W końcu to siostra Simmy'ego.
– Odmówiła – odparł Steven, biorąc mnie za rękę i odprowadzając. Gdy szliśmy, wyjaśnił, że Carol się nie zgodziła.
– To dom Simmy'ego i jej. Strzeże go i odmawia opuszczenia tego miejsca. Nikt nie może jej zabrać. Zwariowałaby – wyjaśnił cichym głose






