"Stephie… Nie bój się" – pocieszał mnie łagodnie Steven.
Celowo wpadł na najemnika, zderzając się przy tym z jednym z miejscowych.
Dowódca najemników wściekle doskoczył do niego, po czym wycelował broń w Stevena.
"Nie strzelaj!" – krzyknęłam w panice.
Wszyscy stawialiśmy opór. Ich broń była wycelowana w nas.
Wśród miejscowych wybuchła dyskusja. Mówili w języku, którego nie rozumieliśmy, ale widać






