– Haha... a więc to wszystko było fałszywe. Całkowicie fałszywe! – zadrwiłam z goryczą.
– Rodzinie Fordów nie można ufać – zauważył Jimmy, nie zdejmując z twarzy pewnego siebie uśmiechu. Jego postawa przez całą naszą rozmowę emanowała inteligencją i strategicznym planowaniem.
Rzeczywiście był bystry i posiadał wiarę w siebie typową dla wysoce inteligentnych jednostek.
– Steven, będę czekał na twoj






