Steven spojrzał na mnie.
"Stephie, chciałabyś, żebym to był ja?"
"Nie."
Pokręciłam głową.
Niezależnie od ostatecznego celu, metody były zbyt drastyczne.
Używanie takich metod do ranienia innych w celu osiągnięcia własnych korzyści… Nie sądziłam, że taka osoba mogłaby być kimś "dobrym".
Steven chwycił mnie za rękę i poprowadził, byśmy ukryli się za ciężarówką. Zdjęliśmy kombinezony ochronne.
"Jeśli






