Czułam się tam w górze dość nerwowo, obawiając się, że Steven może naprawdę kogoś zabić. On jednak tylko machnął bronią, a sekretarka zemdlała ze strachu.
Z szyderczym uśmieszkiem Steven obejrzał się na bogaczy, którzy krzyczeli i szukali schronienia. Pozostali ochroniarze powstrzymali się od lekkomyślnych działań i ukryli się razem. Mieli braki w personelu, niewiele broni i amunicji.
Prawdopodobn






