Woda morska stopniowo wdzierała się do środka, a oczekiwanie pod powierzchnią wydawało się nie mieć końca. O dziwo, pojemność moich płuc pozwoliła mi wstrzymać oddech na całe dwie minuty. Było jasne, że Stephany miała wcześniej całkiem niezłą kondycję fizyczną.
Jednak kadłub kołysał się gwałtownie z powodu fal, co spowalniało napływ wody i zwiększało nacisk na łóżko. Z desperacją popłynęłam na pow






