Do rezydencji Fordów pojechałam sama. Nie pozwoliłam Stevenowi jechać ze mną. Gdyby był tam obecny, prawdopodobnie nie moglibyśmy osiągnąć kompromisu.
Opierając się na kuli, powoli skierowałam się w stronę przydomowego ogrodu.
W dniach następujących po wypadku, ten ogród stał mi się niezwykle dobrze znany. Z tego, co pamiętałam, Stephanie nigdy nie potrafiła zdobyć zaufania ani aprobaty Michaela.






