Mężczyzna imieniem Miguel wciąż kaszlał. Wyglądał, jakby cierpiał.
W oczach pani Ford błysnął niepokój, gdy objęła go od tyłu. – Twój ból wkrótce dobiegnie końca. Będziesz miał zdrowe ciało…
Miguel Ford zachichotał, a jego twarz była pozbawiona kolorów. Wyciągnął rękę, by zmierzwić włosy pani Ford z czułym i pełnym uczucia spojrzeniem. – Moje życie i śmierć zostały przesądzone, Daisy. Nie mam już






